Sukcesy
Sprawdź jak pomogliśmy innym odzyskać pieniądze.
Zażalenie skuteczne – sąd potwierdził przedwczesne umorzenie po naszej interwencji
W wyniku działań podjętych przez Rekowery oraz przygotowanego przez nas materiału dowodowego sąd uwzględnił zażalenie i uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania. Sąd jednoznacznie wskazał, że dotychczasowe czynności organów ścigania były niewystarczające, a zgromadzony materiał nie pozwalał na kategoryczne zakończenie sprawy wobec niewykrycia sprawcy oszustwa z art. 286 §1 k.k. W uzasadnieniu podkreślono konieczność dalszych czynności, w tym ustaleń technicznych dotyczących serwerów, adresów IP oraz osób faktycznie korzystających z infrastruktury wykorzystywanej w oszustwie, co otworzyło drogę do dalszego, realnego prowadzenia postępowania.
Wyrok nakazowy – sprawczyni skazana, obowiązek naprawienia szkody
W wyniku działań podjętych przez Rekowery, w tym uporządkowania materiału dowodowego i wsparcia klienta na etapie postępowania przygotowawczego, sprawa zakończyła się wydaniem wyroku nakazowego. Sąd uznał oskarżoną za winną udziału w oszustwie inwestycyjnym polegającym na doprowadzeniu pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pod pretekstem inwestycji w kryptowaluty. Orzeczono wobec niej karę grzywny oraz środek kompensacyjny w postaci obowiązku naprawienia szkody w całości na rzecz pokrzywdzonego, co potwierdza, że zgromadzone i właściwie przedstawione dowody pozwoliły na jednoznaczne ustalenie winy.
Sprawa trafiła do sądu karnego – skuteczne zażalenie na umorzenie
Pani Julia zgłosiła się do nas po tym, jak padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Choć złożyła zawiadomienie do prokuratury, sprawa została umorzona bez dogłębnego zbadania okoliczności. Nie zgodziliśmy się z tą decyzją – przygotowaliśmy zażalenie i doprowadziliśmy do jego przyjęcia.
12 czerwca 2025 roku prokurator skierował sprawę do Sądu Rejonowego, domagając się ponownego rozpoznania. Tym samym doprowadziliśmy do wznowienia śledztwa i realnych szans na postawienie sprawcom zarzutów.
To przykład, że nie kończymy działań na etapie zgłoszenia – walczymy do skutku, także na drodze karnej.
Zażalenie uwzględnione – sąd nakazał ponowne śledztwo
Nasza klientka straciła niemal 118 000 zł, inwestując za pośrednictwem fałszywego serwisu internetowego. Sprawcy posługiwali się profesjonalnie wyglądającą stroną, aplikacją WhatsApp i danymi podszywającymi się pod firmę Manpower Group. Prokuratura początkowo umorzyła postępowanie, twierdząc, że sprawców nie da się ustalić. Złożyliśmy zażalenie. Sąd przyznał nam rację — stwierdził, że śledczy nie podjęli nawet podstawowych czynności, takich jak ustalenie danych z giełdy kryptowalut czy numerów IP. Wskazał także na niewykorzystane tropy, jak kontakt przez WhatsApp i próbę przejęcia konta bankowego klientki.W efekcie sprawa wraca na właściwe tory, a nasze działania zmusiły organy ścigania do poważnego potraktowania oszustwa. To nie tylko szansa na odzyskanie środków, ale też na ukaranie sprawców.
Ponad 115 milionów USDT prześledzonych – analiza siatki portfeli TRON
Zgłoszenie dotyczyło podejrzenia działania zorganizowanej grupy przestępczej operującej na blockchainie TRON. Klient przekazał nam numery kilku portfeli TRC20, które mogły być powiązane z oszustwami inwestycyjnymi. Po przeprowadzeniu głębokiej analizy on-chain, odkryliśmy 6 portfeli, przez które przeszło w sumie od 115 do nawet 137 milionów USDT.
Większość tych środków trafiła ostatecznie na giełdę Binance. Sporządziliśmy profesjonalny raport śledczy, który może posłużyć jako dowód w postępowaniu karnym i cywilnym. Klient otrzymał również instrukcje dalszego działania – w tym gotowy wniosek do prokuratury i KNF.
To kolejny przykład, że skuteczna analiza blockchain może prowadzić do realnych działań przeciwko przestępcom, niezależnie od skali.
Oszukali ją na 49 500 zł. My odzyskaliśmy wszystko.
Pani Marcelina dała się wciągnąć w oszustwo inwestycyjne. Przelała 49 500 zł na konto, wierząc, że inwestuje w sprawdzony projekt. Gdy zorientowała się, że została oszukana – było już za późno. Zgłosiła sprawę do prokuratury, ale śledczy ją umorzyli. Bez analizy. Bez próby odzyskania pieniędzy. Bez żadnych szans na sprawiedliwość.
Dla nas to był dopiero początek.
Przygotowaliśmy zażalenie, przeanalizowaliśmy przepływy środków, zidentyfikowaliśmy rachunek, zabezpieczyliśmy dowody. Doprowadziliśmy do wznowienia sprawy – a potem do odzyskania całej utraconej kwoty.
49 500 zł wróciło na konto naszej klientki.
Nie składamy broni, gdy inni się poddają. Nie przyjmujemy umorzenia jako odpowiedzi.
Działamy do skutku. Tak wygląda realna pomoc – nie obietnice, tylko konkrety.
REKORD w Rekowery. Zanim zdążył ochłonąć – pieniądze wróciły.
Pan Marcin stracił 4200 euro w oszustwie inwestycyjnym. Klik, przelew, cisza.
Zrozumiał, że został zmanipulowany — i natychmiast zgłosił się do nas.
W Rekowery nie czekamy aż pieniądze znikną.
W ciągu kilku godzin ruszyliśmy z działaniem: kontakt z bankiem odbiorcy, blokada środków, formalna procedura, presja.
Efekt? Środki wróciły w ekspresowym tempie.
4200 euro. Około 18 000 zł.
W kilka dni. Bez sądu. Bez komplikacji. Rekord szybkości w historii Rekowery.
Czasem liczy się refleks – ale my mamy coś więcej:
system, kontakty i know-how, które działają zanim sprawa trafi do prokuratury.
W Rekowery nie tylko odzyskujemy stracone pieniądze.
Przywracamy kontrolę.
Sąd wskazał istotne braki w czynnościach dowodowych – umorzenie uchylone
W wyniku działań podjętych przez Rekowery oraz złożonego zażalenia sąd uznał, że umorzenie postępowania nastąpiło przedwcześnie. Sąd wskazał, że organy ścigania oparły decyzję wyłącznie na częściowych danych telekomunikacyjnych, pomijając inne numery telefonów wykorzystywane do kontaktu z pokrzywdzonym. W uzasadnieniu wprost podkreślono, że przed zakończeniem postępowania należało przeprowadzić dalsze czynności dowodowe, w tym ponownie wystąpić o dane teleadresowe, billingowe oraz informacje dotyczące użytkowników kart SIM, co otworzyło drogę do realnego dalszego prowadzenia sprawy.
Sprawa była zamknięta. Po naszym ruchu prokuratura musiała ją otworzyć od nowa.
Prokuratura wcześniej zakończyła postępowanie i wydała decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie oszustwa, co w praktyce oznaczało koniec sprawy i brak dalszych działań. Po przygotowaniu i złożeniu przez nas zażalenia sprawa została ponownie przeanalizowana, a prokurator zapoznał się z aktami oraz argumentami przedstawionymi w piśmie. W efekcie uznano zażalenie za zasadne, cofnięto decyzję o umorzeniu i wydano oficjalne postanowienie o podjęciu dochodzenia na nowo. Sprawa została ponownie zarejestrowana i wróciła do dalszego prowadzenia, co oznacza, że śledztwo musi być kontynuowane, a wcześniejsza decyzja o zamknięciu postępowania przestała obowiązywać. Gdyby nie złożone zażalenie, sprawa pozostałaby definitywnie zamknięta.
Jedno pismo wystarczyło. Umorzona sprawa została wznowiona i dostała nową sygnaturę.
Prokuratura wcześniej umorzyła dochodzenie, co w praktyce oznaczało koniec sprawy i brak dalszych działań. Po złożeniu przez nas zażalenia decyzja ta została uchylona, a sprawa nie tylko wróciła do dalszego prowadzenia, ale została formalnie podjęta na nowo i zarejestrowana pod nową sygnaturą. Prokuratura potwierdziła na piśmie, że zażalenie zostało uwzględnione, a wcześniejsze postanowienie o umorzeniu uchylone właśnie po to, aby kontynuować postępowanie. Oznacza to, że sprawa, która była zamknięta, została ponownie otwarta i musi być dalej prowadzona, zamiast pozostać zakończona bez wyjaśnienia. Bez tego zażalenia decyzja o umorzeniu pozostałaby w mocy, a dochodzenie nie zostałoby wznowione.
Skazany za oszustwo krypto. To od tego momentu zaczyna się odzyskiwanie pieniędzy.
Sąd uznał oskarżonego za winnego udziału w oszustwie inwestycyjnym związanym z fałszywą inwestycją w kryptowaluty i wydał wobec niego wyrok nakazowy. Sprawa dotyczyła udostępnienia rachunku bankowego, który został wykorzystany do wyłudzenia środków pod pretekstem inwestowania na giełdzie kryptowalut. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd nie miał wątpliwości co do winy i wymierzył karę grzywny, jednoznacznie potwierdzając, że doszło do przestępstwa, a sprawca ponosi za nie odpowiedzialność karną. Taki wyrok to kluczowy moment w sprawach oszustw inwestycyjnych, ponieważ formalne skazanie sprawcy zamyka etap „braku winnego” i otwiera realną drogę do dalszych działań zmierzających do odzyskania utraconych środków.
Oszust został skazany. Sprawa wróciła do gry i ruszyła droga do odzyskania pieniędzy.
Prokuratura wcześniej umorzyła dochodzenie, co w praktyce zamykało sprawę i blokowało jakiekolwiek dalsze działania po stronie pokrzywdzonego. Po złożeniu zażalenia decyzja ta została uchylona, a postępowanie zostało formalnie podjęte na nowo i zarejestrowane pod nową sygnaturą, co potwierdzono w oficjalnym piśmie prokuratury. W dalszym toku sprawy sąd wydał wyrok nakazowy i uznał sprawcę za winnego udziału w oszustwie inwestycyjnym związanym z kryptowalutami, jednoznacznie potwierdzając, że doszło do przestępstwa. Taki wyrok to kluczowy moment w sprawach tego typu, ponieważ kończy etap „braku winnego” i otwiera realną drogę do dalszych działań zmierzających do odzyskania utraconych środków, które bez wznowienia postępowania i doprowadzenia do skazania nie byłyby w ogóle możliwe.
Pieniądze były zablokowane. Prokuratura zdecydowała o ich zwrocie pokrzywdzonemu.
W toku prowadzonego postępowania środki pieniężne w kwocie 8 900 zł zostały wcześniej zabezpieczone i objęte blokadą bankową na rachunku wykorzystywanym w związku z przestępstwem. Po przeprowadzonych czynnościach i analizie materiału dowodowego prokuratura wydała postanowienie, w którym uznała te środki za dowód rzeczowy, a następnie zdecydowała o ich zwrocie osobie uprawnionej – pokrzywdzonemu. Oznacza to, że pieniądze, które zostały wcześniej zatrzymane i pozostawały poza zasięgiem właściciela, zostały formalnie odzyskane na mocy decyzji procesowej, a sprawa zakończyła się realnym zwrotem środków, a nie tylko deklaracjami czy obietnicami bez pokrycia.
Zanim pieniądze zniknęły, prokuratura je zablokowała. 41 500 zł zabezpieczone w sprawie oszustwa.
W toku prowadzonego postępowania dotyczącego oszustwa prokuratura wydała postanowienie o dokonaniu blokady środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku bankowym, który był wykorzystywany do wyłudzenia pieniędzy od pokrzywdzonego. Na mocy tej decyzji zablokowano kwotę 41 500 zł znajdującą się na koncie prowadzonym w PKO BP, uniemożliwiając jej wypłatę i dalsze wyprowadzenie środków przez sprawców. Blokada została wprowadzona na określony czas i wykonana bezpośrednio przez bank na polecenie prokuratury, co oznacza, że pieniądze zostały fizycznie zatrzymane zanim mogły zniknąć. W praktyce taka decyzja to kluczowy moment w sprawach oszustw finansowych, ponieważ zabezpiecza środki na dalszym etapie postępowania i realnie zwiększa szansę na ich odzyskanie przez pokrzywdzonego, zamiast pozostawienia sprawy wyłącznie na papierze.
Sprawa wyszła za granicę. Prokuratura uruchomiła europejskie śledztwo w sprawie oszustwa.
W tej sprawie prokuratura wydała postanowienie o wystąpieniu z Europejskim Nakazem Dochodzeniowym, co oznacza, że śledztwo zostało formalnie rozszerzone poza granice Polski. Taka decyzja zapada wtedy, gdy ustalenie sprawców lub przepływu pieniędzy wymaga działań w innych krajach i współpracy międzynarodowej. W praktyce oznacza to, że sprawa nie została odłożona na półkę, ale weszła na wyższy poziom, a organy ścigania zaczęły korzystać z narzędzi umożliwiających zbieranie dowodów i informacji za granicą. To jeden z kluczowych momentów w sprawach oszustw, bo pokazuje, że śledztwo realnie się rozwija i obejmuje również zagraniczne podmioty, a nie kończy się na lokalnych ustaleniach.
































